Bomba (film)

Z Encyklopedia Pomorza Zachodniego - pomeranica.pl
Skocz do: nawigacja, szukaj

Bomba (1966) – reportaż filmowy z akcji wydobywania 500 kg bomby lotniczej, niewypału po nalotach alianckich na Szczecin w 1944 roku. Zdjęcia z akcji saperów usuwających bombę na osiedlu przy ulicy Potulickiej, a potem detonujących niewypał na poligonie, przeplatane są wspomnieniami byłego pilota Dywizjonu 300 RAF, Mariana Adamaszka, dokonującego w sierpniu 1944 roku bombardowania Szczecina i Pomorza Zachodniego.

Szczecin po alianckich bombardowaniach w 1944 roku



Informacje o filmie



Nagroda

  • 1966 – I nagroda na Telewizyjnej Giełdzie Reporterów w Poznaniu (kwiecień)





O filmie w prasie

  • Alfa, Przed małym ekranem, „Głos Szczeciński” z dn. 29 kwietnia 1966, s. 5
  • Aligator, Bombowa „Bomba", „Kurier Szczeciński” z dn. 27 kwietnia 1966
  • Juliusz Foss, TV, „ITD” 1966 nr 19, s. 14
  • Leszek Goliński, Szopki, i co z nich wynika (z cyklu: Rozmyślania przy telewizorze), „Trybuna Ludu” z dn. 4 stycznia 1967
  • (Kasp.), Giełda wyżej, „Życie Warszawy” z dn. 27 kwietnia 1966



Z prasy

  • (...) „Giełda reporterów”, interesująca pozycja TV, dała nam w poniedziałek szczególne powody do zadowolenia. Reporter szczecińskiej TV red. Andrzej Androchowicz, operator Janusz Pietrzykowski i montażysta Bogdan Kondratt przedstawili ciekawy reportaż pt. „Bomba”. Była to prawdziwa opowieść filmowa o jednej z wielu „pamiątek” ostatniej wojny blisko 500-kilogramowej bombie lotniczej, znalezionej na nowym osiedlu mieszkaniowym przy ul. Potulickiej. Reportaż ma zręczną ekspozycje. Do kiosku, jak codziennie, przychodzi mgr Marian Adamaszek, jeden z 320 tysięcy mieszkańców Szczecina, kupując gazetę. Na ostatniej stronie duży tytuł „Półtonowy niewypał”. Chwila zadumy wywołuje w pamięci czytelnika owe dni, gdy eskadry ciężkich bombowców alianckich zrzucały śmiercionośny ładunek na Szczecin. Ekipa realizacyjna świetnie wykorzystała niezwykłość sytuacji. Charakterystyczne odgłosy noży i łopat usuwających ziemię z bomby w połączeniu ze scenerią jakby wymarłych ulic wzmagają dramatyczne napięcie. Realizatorzy dobrze operują zbliżeniami: skupione i zlane potem twarze żołnierzy R. Ślepczaka, Z. Sasińskiego, i E. Labuza, bohaterów dnia. Już po zakończeniu akcji głos lektora spina jak gdyby jedną klamrą całość reportażu. Okazuje się, że wspomniany M. Adamaszek był podczas ostatniej wojny oficerem RAF-u w dywizjonie 300 ciężkich bombowców. Brał udział w bombardowaniu Szczecina. Zdumiewające są paradoksy historii. Po 21 latach bomba, która miała zniszczyć wroga, mogła stać się w czasach pokoju przyczyną śmierci dzieci i ludzi, którzy wojnę znają tylko z opowiadań. Doskonała pointa. Docenili to jurorzy. Po raz pierwszy przyznano reporterom maksymalną ilość punktów. Cieszy fakt, że nagrodzonymi byli szczecinianie. Gratulujemy. (Alfa, Przed małym ekranem, „Głos Szczeciński” z dn. 29 kwietnia 1966)
  • (...) „Giełda reporterów” pod koniec roku pokazała najlepsze reportaże, na jakie „Giełdę” było w ciągu całego roku stać. Przyznam się, że plon ten wyglądał nad wyraz żałośnie. Zaledwie „Bombę” Andrzeja Androchowicza można tu uwzględnić ze względu na niezbyt zresztą szczęśliwie rozbudowaną konstrukcje i zamysł, jedynie „Ostatnia szansa” Henryka Koniecznego pozostała w pamięci. (Leszek Goliński, Szopki, i co z nich wynika (z cyklu: Rozmyślania przy telewizorze), „Trybuna Ludu” z dn. 4 stycznia 1967)



Źródła



IES64.png
Autor opracowania: Andrzej Androchowicz