Kino filmów morskich (TV)

Z Encyklopedia Pomorza Zachodniego - pomeranica.pl
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Kino filmów morskich (1984-1985) – cykliczny program autorski Andrzeja Androchowicza prezentujący filmy o tematyce morskiej

Od 1964 roku Szczecin był siedzibą Festiwalu Filmów Morskich. Impreza ta odbywała się co dwa lata. Na festiwalach tych zaprezentowano kilkaset filmów dokumentalnych wyprodukowanych przez polskie wytwórnie filmowe – Wytwórnię Filmów Dokumentalnych, Wytwórnię Filmów Oświatowych, Wytwórnię Filmową „Czołówka”, Studio Miniatur Filmowych oraz Telewizję Polską. Telewizja była ponadto współorganizatorem festiwalu.

Wychodząc z założenia, że tematykę morską prezentowano w telewizji publicznej w bardzo skromnym wymiarze, szczeciński oddział Telewizji Polskiej podjął się realizacji cyklu Kino filmów morskich, w którym przedstawiane były dokumentalne filmy morskie wyprodukowane przed laty. Filmy, mimo iż atrakcyjne od strony tematu, często o wysokiej randze artystycznej, nieznane były szerokiemu kręgowi widzów. W sytuacji, kiedy morze i związane z nim problemy gospodarcze, polityczne, społeczne i kulturalne funkcjonowały w świadomości Polaków w niewielkim stopniu, uruchomienie w TVP programu prezentującego temat morski z różnego punktu widzenia, wydawał się potrzebny. W chwili powstawania cyklu, telewizja była jedynym masowym środkiem przekazu, który mógł się takiego zadania podjąć. Ponadto edukacja morska była jednym z kluczowych zadań w misji publicznej realizowanej przez Telewizję Polską.

Kino filmów morskich było programem, w którym obok prowadzącego i prezentującego filmy dziennikarza, udział brali ludzie morza (marynarze, kapitanowie, piloci portowi, dokerzy), specjaliści z zakresu poszczególnych dziedzin gospodarki morskiej (np. dyrektorzy przedsiębiorstw, dziennikarze specjalizujący się w zagadnieniach morskich), a także bohaterowie wyświetlanych filmów (np. żeglarze).

Prezentowany w kolejnych wydaniach cyklu dokument, oglądany w studiu w gronie zaproszonych uczestników, był pretekstem do dyskusji o sprawach i problemach związanych z morzem, wykraczających często poza ramy filmu.

Program ukazywał się we wtorki o 17.30 (1984), a w kolejnym roku w każdy czwartek lipca i sierpnia 1985 roku o godz. 18.00. Poszczególne odcinki trwały około 50 minut.

Wybrane programy

Kino filmów morskich (1)

Program inaugurujący cykl. Założenia i cele programów. Krótka historia Festiwali Filmów Morskich w Szczecinie. Rozmowa z Zenonem Zaniewickim, działaczem kultury filmowej, jednym z pomysłodawców i organizatorów szczecińskich festiwali, oraz z red. Piotrem Zielińskim, publicystą tygodnika „Morze i Ziemia”, znawcą spraw morskich (sens istnienia telewizyjnego Kina filmów morskich, zasoby filmów o tematyce morskiej, prace nad przygotowaniem filmografii filmów morskich, z czego wynika nikła znajomość filmów o tematyce morskiej, rola dokumentalnych filmów morskich w popularyzacji polityki morskiej państwa, kilka słów o twórcach filmów morskich, inspirujący wpływ Festiwali Filmów Morskich na produkcję filmów oraz przyszłość imprezy w kolejnych latach).

Projekcja filmu Ślubuję ci morze Leonarda Ordo, opowiadającego o próbach budowy polskiej floty wojennej w latach trzydziestych. Dokument został zrealizowany w 1968 roku w Wytwórni Filmowej „Czołówka”.

Projekcja filmu Morski inżynier Sergiusza Sprudina. Wodowanie statku m/s „Antoni Garnuszewski” stało się dla reżysera pretekstem do nakreślenia sylwetek zasłużonych ludzi morza, współzałożycieli Szkoły Morskiej w Gdyni. Film został zrealizowany w 1978 roku w Wytwórni Filmów Dokumentalnych w Warszawie.



Kino filmów morskich (3)

Program poświęcony budowie najnowocześniejszych statków specjalistycznych, tzw. chemikaliowców. Statki te, przeznaczone do przewozu płynnych chemikaliów, zbudowano w Stoczni im. Adolfa Warskiego w Szczecinie. Stały się one nie tylko najciekawszym i największym osiągnięciem polskiego przemysłu okrętowego ostatnich czterdziestu lat (statek otrzymał tytuł „Mister Eksportu 1976” na Międzynarodowych Targach Poznańskich), ale i szlagierem technicznym w światowym przemyśle okrętowym. Ich głównym konstruktorem był dr inż. Jerzy Piskorz-Nałęcki, który jest gościem programu. Przed kamerami konstruktor opowiada o genezie powstania chemikaliowców, o technicznych problemach konstrukcji, które trzeba było rozwiązać, aby sprostać zamówieniu norweskiego armatora. Wspomina również, na czym polega nowoczesność konstrukcji, a także o wpływie tego zamówienia na rozwój szczecińskiej stoczni. Rozmowę z dr. inż. Jerzym Piskorzem-Nałęckim zilustrowały fragmenty filmu dokumentalnego Jeden za trzy (1976) Andrzeja Androchowicza i Władysława Daniszewskiego, przedstawiające uroczystość wodowania pierwszego z serii chemikaliowców „Bow Fortune”.

W programie zaprezentowano film dokumentalny Janusza Sijki Statek, zrealizowany w WFO w 1977 roku. Film opowiada o ostatnim, dwunastym statku z serii chemikaliowców. Autor, ukazując piękno architektury statku, w formie artystycznej pokazuje równocześnie wspaniałe osiągnięcie polskiego przemysłu stoczniowego oraz możliwości polskiej myśli technicznej.



Kino filmów morskich ()

Na program złożyły się fragmenty filmów nagrodzonych na X Festiwalu Filmów Morskich w Szczecinie. Gościem audycji telewizyjnej był prof. dr kpt. ż.w. Leszek Plewiński, członek jury festiwalu.



Kino filmów morskich (7)

W siódmej edycji programu zaprezentowano zrealizowany w 1981 roku przez Jerzego Boja film Rejs nr 1476 oraz fragmenty filmów Szczecin - pierwsze dni (1974) Andrzeja Androchowicza i Statek (1977) Janusza Sijki.

Mimo iż pod względem formy, sposobu narracji i podejmowanego tematu prezentowane obrazy filmowe różnią się diametralnie, to można doszukać się w nich wspólnego mianownika. Filmy opowiadają o statkach zbudowanych w polskich stoczniach. Połączenie zaprezentowanych w programie filmów w całość, może dać niezwykle skondensowany obraz rozwoju przemysłu okrętowego w powojennej Polsce, który zaliczał się do światowej czołówki. Fragment filmu Szczecin - pierwsze dni pokazuje utrwalony na taśmie mało znany fakt historyczny, jakim było pierwsze w historii Polski Ludowej wodowanie statku. W marcu 1948 roku spłynął na wodę pozostawiony przez Niemców na pochylni „Odra” w Szczecinie kadłub statku. Nadano mu nazwę „Oliwa”. Po zwodowaniu statek odholowano do Stoczni Gdańskiej na wyposażenie. W tym samym czasie w Gdańsku rozpoczęto budowę od stępki statku do przewozu węgla. Był nim słynny parowiec s/s „Sołdek”. Zwodowany w listopadzie 1948 roku statek w pierwszy rejs wypłynął w 1949 roku. „Sołdek” pływał na trasie Szczecin - porty duńskie i szwedzkie, obsługując tzw. most węglowy. Po 31 latach służby w barwach szczecińskiego armatora PŻM, w 1980 roku statek przeszedł na zasłużony odpoczynek. O ostatnim rejsie „Sołdka” opowiada utrzymany w sentymentalnym klimacie film Rejs nr 1476. Budowę nowoczesnych chemikaliowców w Stoczni Szczecińskiej ukazują fragmenty filmu Statek. Jego pełna projekcja odbyła się w jednym z wcześniejszych wydań Kina filmów morskich.



Kino filmów morskich (10)

W programie zaprezentowano film Andrzeja Androchowicza Powstaniec Warszawski.

Od wielu lat środowisko byłych żołnierzy AK czyniło starania o nadanie polskiemu statkowi nazwy związanej z powstaniem. Długoletnie zabiegi uwieńczone zostały sukcesem. W 1982 roku na zamówienie Polskiej Żeglugi Morskiej w Szczecinie w szczecińskiej stoczni zbudowano nowoczesny statek, któremu nadano imię m/s „Powstaniec Warszawski”. Film jest relacją z budowy statku i z jego wodowania. Równoległa narrację stanowią zdjęcia archiwalne z powstania warszawskiego oraz refleksje uczestników powstania. Gościem w studiu był Ryszard Karger, dyrektor PŻM, uczestnik powstania warszawskiego, który był jednym z inicjatorów budowy statku.



O programie w prasie

  • (...) Doskonałą ilustracją stosunku stołecznej TVP do spraw morskich są losy telewizyjnego Kina Filmów Morskich, programu Andrzeja Androchowicza, emitowanego ze Szczecina. Program ten narodził się - po wielkich bólach - w początkach zeszłego roku. Zapowiedziano go jako cykliczny: miał się ukazywać raz w miesiącu. Tymczasem, KFM ukazało się na małym ekranie w minionym roku w lutym, kwietniu i czerwcu, po czym w ogóle «spadło» z anteny. Nikt - a jakże - telewidzów nie przeprosił, nie padło ani jedno słowo wyjaśnienia. Ktoś machnął ołówkiem i po sprawie. Nieoczekiwanie KMF odrodziło się w lipcu bieżącego roku. Dlaczego akurat teraz - nikt nie wie. Najpierw pokazywano je co tydzień, po czym zrobiono przerwę. Jak wieść niesie, również w sierpniu ma się ono objawić trzykrotnie, ale to jeszcze nic pewnego. Z plotek wynika, że los Kina Filmów Morskich też jest niepewny. Autorzy KFM posiadają filmowe rezerwy, które pozwalają im na kontynuowanie rzeczonego programu praktycznie w nieskończoność. (...) Kiedy przejrzałem wyrywkową listę zmagazynowanych filmów, dosłownie oniemiałem. (...) Są tam również unikatowe, a nieznane ogółowi filmy, dokumentujące rozwój gospodarki morskiej, a także pracę ludzi, którzy już dawno zostali zapomniani. Wszystkie te filmy oblepia kurz! (...) Czy nie można nazwać tego skandalem? (Piotr Zieliński, Telewizja nie lubi morza)



Ciekawostki



Bibliografia

  • Andrzej Lipiński, Morze w telewizorze, „Ekran” 1984 nr 39, s. 8-9
  • Piotr Zieliński, Telewizja nie lubi morza, „Morze i Ziemia” 1985 nr, 33, s. 4

Inne źródła





IES64.png
Autor opracowania: Andrzej Androchowicz