Kutry stalowe

Z Encyklopedia Pomorza Zachodniego - pomeranica.pl
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Kutry stalowe

W początkowym okresie funkcjonowania Stoczni Szczecińskiej (jak i Stoczni Gdańskiej) produkcję, obok trampów, stanowiły kutry stalowe. Pierwszymi pracami projektowymi, opracowaniem technologicznym produkcji kierował inż. Jerzy Wojciech Doerffer. Po opanowaniu technologii ich budowy, kutry budowała Stocznia Szczecińska a następnie Stocznia Remontowa Gryfia (także ze Szczecina).

Zanim przeniesiono produkcję kutrów do Szczecina, budowano je seryjnie w Stoczni Gdańskiej dla Przedsiębiorstwa Połowów Bałtyckich "Arka". Nadzór klasyfikacyjny (tj. projektowanie i budowę) przekazano Polskiemu Rejestrowi Statków.

Nowością było zastosowanie blach a kształty obłe zastąpiono tu prostymi z załamaniami. Ich produkcja odznaczała się niekonwencjonalnym procesem technologicznym. Polegał on – według zamysłu inż. Doerffera, na montażu kadłuba w specjalnej obrotnicy. Zaczynano montaż nie od stępki, lecz od pokładu odwróconego kadłuba. Dzięki zastosowaniu wymienionej obrotnicy, proces spawania odbywał się nawet w niedogodnych pozycjach. Kadłub po wyjęciu z obrotnicy, transportowano na nabrzeże a przy użyciu specjalnego dźwigu parowego, gotowy - zdejmowano. Kutry stalowe, w przeciwieństwie do drewnianych, dawały wysokie połowy. Na łowisku mogły przebywać dłużej i przy złej pogodzie, rzadko ulegały awariom.

W tzw. linii potokowej, zorganizowano produkcję. Były to stanowiska do cięcia blach (według kart wykroju), stanowiska prefabrykacji w łożach ( sekcja stępki z dennikami, kosz rufowy z tylnicą i sekcja nadburcia), dwa stanowiska montażu kadłuba i dwa stanowiska spawalnicze. Kuter przebywał w każdym „gnieździe” dwa tygodnie - przesuwano w ten sposób fazy montażowe, by przyspieszyć budowę jednego kutra. Blachy cięto na gorąco w matrycach (w kuźni), przez co uzyskiwano trudne kształty. Na wspomnianym oprzyrządowaniu, łącznie wyprodukowano 400 kutrów.[1]

Po przejęciu produkcji kutrów przez Stocznię Szczecińską, w dniu 15 września 1950 roku ówczesny dyrektor Henryk Jendza wraz z dyrektorem technicznym inż. Janem Tarnawskim, podczas jednej z narad produkcyjnych, próbowali znaleźć najlepsze rozwiązania, w celu realizacji, tzw. robót dodatkowych. Wyposażenie kutrów miało spełnić te oczekiwania a wykonywać je miano przed rozpoczęciem budowy kolejnych kadłubów statków. Prace te uzależniono także od dodatkowego zatrudnienia robotników w stoczni.

Umowy dotyczące budowy kutrów stalowych w Stoczni Szczecińskiej dotyczyły dość znacznej ilości jednostek. Przykładowo, w dniu 23 marca 1957 roku została zawarta umowa na wykonanie 50 kutrów stalowych o długości 17 metrów. Produkowano je dla Przedsiębiorstwa Połowów i Usług Rybackich "Barka" w Kołobrzegu. Zakład ten 12 listopada 1957 roku, ponownie zamówił kutry w Stoczni Szczecińskiej. Zbudować miano 25 jednostek, z własnych materiałów i środków, pod nadzorem Polskiego Rejestru Statków. Maszyny i mechanizmy dostarczone przez dostawców zagranicznych, miały być wykonane według przepisów innych towarzystw klasyfikacyjnych. W cenie zbytu uwzględniono dostawę oraz montaż urządzeń radionawigacyjnych, radiotelefonu, echosondy i goniometru. Stocznia szczecińska była zobowiązana do przekazania w terminie wyprodukowanych kutrów. W przypadku zwłoki, zakład miał 30 dni ulgowych.

Stocznia Szczecińska budowała w latach 1952-1958 kutry typu KS, K15, dla załogi maksymalnie pięcioosobowej. Realizując tę niewielką produkcje na rynek krajowy Stocznia Szczecińska zdobywała nie tylko doświadczenie ale i wykazywała zysk. Przykładowo, w roku 1953 uzyskano 10,3% obniżenia kosztów własnych zakładu.

Przypisy

  1. *Patrz więcej na ten temat: Jerzy Wojciech Doerffer, Życie i pasje. Wspomnienia, tom I. Lata młodzieńcze 1918-1952, Gdańsk 2002.




Logo pomeranica.jpg
Autor opracowania: dr Agnieszka Zaremba