Otello (TV)

Z Encyklopedia Pomorza Zachodniego - pomeranica.pl
Skocz do: nawigacja, szukaj
Andrzej Kopiczyński (Otello) i Włodzimierz Bednarski (Jago) - fot. Grażyna Wyszomirska

Otello (1967) – telewizyjna adaptacja słynnego dramatu Williama Shakespeare'a w wykonaniu aktorów scen szczecińskich. Transmisja z Teatru Współczesnego w Szczecinie w ramach IV Telewizyjnego Festiwalu Teatrów Dramatycznych.

Informacje o przedstawieniu



Szkice kostiumów do Otella



O spektaklu w prasie

  • Przedstawienie „Otella” Szekspira w reżyserii Jana Maciejowskiego i scenografii Zofii Wierchowicz zyskało sobie już dość dawno miano interesującego, a jego twórcy wraz z Włodzimierzem Bednarskim kreującym rolę Jagona otrzymali nagrody na tegorocznym festiwalu w Toruniu. Widziałam ten spektakl w Teatrze Współczesnym w Szczecinie - jego wersja telewizyjna, wydała się mi nieco inna, inaczej punktowała akcenty przeciwstawiała sobie w sposób bardziej drastyczny dwie główne postacie dramatu - Otella i Jagona. agon w tej wersji ma więcej w sobie demonicznego, szatańskiego zła, jest zimny, wyrachowany, działa bez chwili wahania, gotów poświęcić wszystkich i wszystko by pozbyć się Maura. Działa wiedziony zazdrością, choć trudno uwierzyć w jego miłość do Desdemony, raczej widać bezgraniczną chęć władzy podsycaną nienawiścią do Otella. Takiego bohatera pokazuje nam Bednarski i robi z dużą dozą przekonania. Andrzej Kopiczyński - Otello ukazuje przede wszystkim studium zazdrości. Sceny, w których zaczyna wątpić o miłości i wierności Desdemony rozgrywa Kopiczyński bardzo interesująco, wydobywając z nich wiele ludzkiej prawdy. Mniej można wierzyć w niego, jako mężnego i niepokonanego wodza, mniej jest widoczna jego obcość wśród białych ludzi. Przedstawienie miało kilka dobrych scen - jak choćby scena pijatyki na Cyprze, było jednak nieco za rozwlekłe, szczególnie jak na spektakl prezentowany w TV. Przekład Krystyny Berwińskiej razi nieco, jest zbyt potocznie współczesny, przeplatany dość uproszczonymi rymami. (M.K., „Otello” ze Szczecina, „Życie Warszawy” 1967 nr 191)
  • (...) Teatr szczeciński może pochwalić się „Otellem” niebanalnym, ciekawym, wręcz odkrywczym. „Otello” reżysera J. Maciejowskiego w przeciwieństwie do wszystkich znanych mi inscenizacji jest dramatem młodzieżowym. Tragedia rozgrywa się między trzema osobami, z których Desdemona jest autentycznie młoda i dziewczęca, Jago zgodnie z tekstem Szekspira wygląda na swoich 28 lat, a Otello chyba nawet na młodszego. Dotychczas widywaliśmy Otella zwykle znacznie starszego i niezbyt urodziwego, dostojnego wodza, który - jak mówi Szekspir - już posunął się w latach. Zazdrość jego przypisywaliśmy więc głównie tej okoliczności. (...) Takie przesunięcie akcentu sztuki przez zlekceważenie różnicy wieku pogłębiło dramat, nadając mu odmienną motywację. (...) Aktorzy szczecińscy mimo młodego wieku potrafili udźwignąć ciężar tego przedstawienia. A. Kopiczyński bardzo przekonywająco odtworzył postać Otella; grał crescendo, w pierwszej części spokojnie, z dużą swobodą i pewnością siebie. Wie, że jest znakomitym wodzem i kochanym mężczyzną. Potem w miarę narastania podejrzeń gra coraz gwałtowniej aż do krzyku włącznie. Bardzo piękna rola, której można pogratulować młodemu aktorowi. Jago w interpretacji W. Bednarskiego był mądrym i cwanym obłudnikiem. Motywy jego postępowania są do końca zakonspirowane, bo przecież nie bardzo wierzymy w chęć zemsty za rzekomy dawny flirt jego żony z Otellem. Raczej domyślamy się, że kieruje nim jakaś bliżej nie ujawniona ambicja. Chyba nie jest tylko demonem zła, chyba nie wystarcza satysfakcja z czystej, bezinteresownej intrygi? Może zżera go ambicja, może chce zająć miejsce Otella? To pozostało do końca niejasne. Zapewne takie niedomówienie było zamierzone, dodawało ono postępowania Jagona intrygującej tajemniczości. K. Bigelmajer dysponująca dobrymi warunkami fizycznymi ujmowała prostotą i szczerością swej gry. Pozostali aktorzy poprawnie wywiązywali się ze swych ról. Scenografia Z. Wierchowicz, która - jak słyszeliśmy - uzyskała nagrodę na Festiwalu Teatrów Ziem Zachodnich i Północnych - w tym telewizyjnym spektaklu wiele straciła na wyrazie. Szczęśliwy pomysł nawiązania - do umownych dekoracji z szekspirowskich inscenizacji w „The Globe” prawdopodobnie lepiej sprawdzał się na dużej scenie teatru niż w małym okienku telewizora. Proste, skromne kostiumy, pozbawione renesansowego bogactwa, nadawały spektaklowi trafną surowość, niekiedy (jak np. w scenie w Pałacu Dożów) wręcz hieratyczność. Niestety, poważną wadą przedstawienia było chyba złe rozwieszenie mikrofonów, wskutek czego głosy dochodziły do słuchaczy w ciągle zmieniającym się natężeniu, niekiedy były wręcz mało słyszalne. (A.O.. „Otello”, „Radio i Telewizja” 1967 nr 34)
  • (...) J. Maciejowski - reżyser spektaklu - przedstawił wersję „Otella” raczej nie spotykaną, odartą z wszelkiej koturnowości, chaotyczną, a przecież niezmiernie przekonywającą. Chciałoby się powiedzieć - właśnie tak widziany Szekspir jest dzisiaj żywy, prawdziwy, zrozumiały. Rola Andrzeja Kopiczyńskiego zostanie chyba uznana za jedną z ciekawszych kreacji sezonu. (J. Brysz, „Otello”, „Dziennik Łódzki” 1967 nr 188)



Bibliografia



Logo pomeranica.jpg
Autor opracowania: Andrzej Androchowicz