Sophie Auguste Tilebein

Z Encyklopedia Pomorza Zachodniego - pomeranica.pl
Skocz do: nawigacja, szukaj
Sophie Auguste Tielebein
mecenas kultury i sztuki, malarka.
brak zdjecia
"Geheimrätin Tilebein".
Konstanze Buchholz, 1850.
Data urodzenia 20 grudnia 1771
Miejsce urodzenia Getynga
Data śmierci 21 sierpnia 1854
Miejsce śmierci Szczecin
Miejsce spoczynku Szczecin
Narodowość francuska

Sophie Auguste Tielebein (właściwie Sophie Caroline Auguste Tielebein, z domu Pepin, primo voto Buyrette) (1771-1854) – malarka i rysowniczka, organizatorka życia kulturalnego w Szczecinie, twórczyni salonu artystycznego.

Życiorys

Sophie Auguste Tielebein urodziła się 20 grudnia 1771 roku w Getyndze. Pochodziła z rodziny o francuskich i angielskich korzeniach. Jej pradziad bankier i kupiec Jacques Perard de Martignicourt otrzymał szlechectwo z rąk elektora saskiego, a jednocześnie króla Polski Augusta III. Miał kilkoro dzieci, w tym urodzonego w Paryżu w 1715 roku syna Jacquesa, który był kaznodzieją kościoła ewangelicko-reformowanego w Gramzow, a od 1739 roku tę samą funkcję pełnił w Szczecinie. Odgrywał znaczącą rolę życiu intelektualnym miasta. Z jego inicjatywy w 1742 roku powstało w Szczecinie Towarzystwo Miłośników Prawdy (Societas Alethophilorum Sedinensis).

Był doskonale wykształcony, korespondował i przyjaźnił się z wieloma znakomitymi uczonymi europejskimi. Był posiadaczem biblioteki liczącej blisko 10 tys. tomów. Jacques de Perard, z drugą żoną (Marie Margueritte de Claris Florian - urodzoną w Anglii, córką nadwornego kaznodziei królowej angielskiej) miał syna i dwie córki. Dziadkowie pani Tilebein zmarli w czerwcu 1766 roku, ich jedyny syn zmarł w roku 1754. Młodsza z córek państwa de Perard - Sophie Dorothée - pełniła funkcję guwernantki w domach bogatych mieszczan i arystokracji m.in. Szczecinie i Berlinie.

Henriette Louise de Perard (1744-1772) po śmierci rodziców została przygarnięta przez krewnych w Hanowerze, tam poznała swego przyszłego męża, pochodzącego z Anglii Philippa Heinricha Pepina. Był on nauczycielem domowym, a później wykładowcą na uniwersytecie w Getyndze. W mieście tym na świat przyszło dwoje dzieci państwa Pepin - Guillaume Henri (1770-1771) i Sophie Caroline Auguste. Matka przyszłej pani Tilebein zmarła wkrótce po porodzie. Wychowaniem dziecka zajęli się krewni matki - rodzina pastora Armanda z Hanoweru.
Dziewczynka otrzymała wykształcenie zgodne z obowiązującym kanonem wychowania dziewcząt. Wykształcenie zdobyte w domu (także muzyczne) uzupełniono podczas pobytu na pensji.

Po praz pierwszy Sophie Auguste odwiedziła Pomorze na przełomie lat 1786 i 1787. Przyjechała wówczas na zaproszenie swojej ciotki - Sophie Dorothée Perard, wówczas guwernantki państwa von Flemming - do Bodzęcina (niem. Bosenthin). Ta pierwsza wizyta trwała kilka miesięcy, później wraz z ojcem mieszkała w Berlinie i Paryżu.

W roku 1790 Sophie Auguste wyszła za mąż za szczecińskiego kupca Jeana Rodolpha Buyrette. Podczas sześciu lat małżeństwa (Jean Rodolph Buyrette zmarł 1 października 1796 roku) Sophie Auguste dała się poznać jako osoba gościnna, towarzyska, wykształcona. Powszechnie nazywano ją "Pepinette". Niespełna rok po śmierci pierwszego męża (31 lipca 1797 roku) Sophie Auguste wyszła po raz drugi za mąż za pochodzącego ze Szczecina kupca Carla Gotthilfa Tilebein (1760-1820).

Tilebeinowie przy Książęcym Dębie.
Fr. G. Weitsch, 1822.

Trudniący się handlem winem Tilebein podobnie jak żona był człowiekiem rzutkim, wykształconym, gościnnym. Prowadzili intensywne życie wypełnione różnorakimi spotkaniami towarzyskimi. Prowadzili dwa domy, w Szczecinie przy Wielka Odrzańska Groß Oderstraße 3-4 i poza murami w Żelechowej.

Bywalcami wieczorów u Tilebeinów byli von Ingerslebenowie, von Reckowie, Salingre i przede wszystkim księżna Elżbieta Brunszwicka rozwiedzioną z królem pruskim, która zmuszona do osiedlenia się w Szczecinie bez możliwości wyjazdu, również prowadziła własny salon i wspierała życie artystyczne miasta. W latach późniejszych spotkania w salonie Tilebeinów zmieniły się z czysto towarzyskich w ceniony w Szczecinie i zasłużony dla życia kulturalnego miasta salon artystyczny.

Carl Loewe, który miał się okazać najwybitniejszym w XIX wieku muzykiem szczecińskim, już 28 września 1822 roku, więc w pierwszym roku po przeprowadzeniu się do Szczecina, został zaproszony do salonu pani Tilebein, którego został stałym bywalcem, lubił wieczorami koncertować i improwizować. Gościem w żelechowskim salonie bywał teść Loewego, prawnik i profesor filozofii Heinrich Friedrich von Jacob. Z panią Tilebein przyjaźniła się jego córka (i siostra pierwszej żony Loewego, Julie) – Therese Albertine Louise von Jacob, slawistka i badaczka literatury ludowej, tłumaczka dwutomowego zbioru serbskich pieśni ludowych. Na koncertach w salonie występowała także córka Loewego, utalentowana śpiewaczka Adela, przedwcześnie zmarła w 1851.

W salonie pani Tilebein prezentowali swoje utwory znani artyści, jak poeta i filozof Ludwig Giesebrecht, znany berliński dramaturg August Wilhelm Iffland, gościli tez przedstawiciele świata nauki: Friedrich Calo czy Justus Grossmann.

Podczas swojego pobytu w Szczecinie w roku 1831 zapewne gościł (i również koncertował) w salonie pani Tilelebein Fryderyk Chopin. Na kanwie pobytu Chopina w Szczecinie powstała sztuka teatralna Patrycji Fessard Nokturn dla pani Tilebein, w której akcji dochodzi do ostatniego spotkania kompozytora z jego przyjaciółką, śpiewaczką Konstancją Gładkowską.

Sama pani Tilebein była utalentowana plastycznie - zajmowała się malarstwem i rysunkiem. Będąc wrażliwą muzycznie, oceniała w swoich listach koncerty i utwory muzyczne. Miała liczną bibliotekę, w której obok dzieł klasyków literatury i filozofii nie brakowało książek o dziejach Pomorza. Pisano o niej, że była szlachetna i wierna w przyjaźni. Zawsze lubiła wykwintną kuchnię, wino z regionu Medoc, galaretkę z pigwy, owoce w brandy, kapary i kawę.

Nabyta jeszcze podczas pierwszego małżeństwa posiadłość w Żelechowej, była przedmiotem szczególnej atencji pani Tilebein. Małżonkowie postanowili zamienić ją w wygodną podmiejską rezydencję. Podobno pierwsze plany przebudowy sporządził Karl Schinkel, poznany przez panią Tilebein w 1806 roku. Pałacyk poddany gruntownej przebudowie, otoczony parkiem, był ulubionym miejscem Tilebeinów. Tam też w mauzoleum na terenie parku został pochowany zmarły 7 lipca 1820 roku Carl Gotthilf Tilebein.

Po śmierci męża kontynuowała działalność swojego salonu artystycznego. Była protektorką i mecenaską wielu artystów szczecińskich, a jej wsparcie miało wielkie znaczenie – zwłaszcza Carl Loewe po jej śmierci odczuwał brak środków na szerszą działalność artystyczną. Pani Tilebein zmarła 21 sierpnia 1854 roku w Żelechowej i spoczęła w mauzoleum w parku w Żelechowej obok swojego męża. Państwo Tilebein nie mieli dzieci. W testamencie część pieniędzy przeznaczyła na renty dla przyjaciół i służby, pozostałe środki (wraz z żelechowską posiadłością) przeznaczono na fundację Tilebein Stiftung, zajmującą się ubogimi dziewczętami w trudnej sytuacji. Fundacja działała do 1945 roku.

Bibliografia

  • Łuczak, M. Szczecin - Żelechowa, Szczecin 2008, s. 54-64.
  • Kompozytorzy szczecińscy. Red. E. Kus, M. Szczęsny i E. Włodarczyk. T. 1. Szczecin 2003, s. 170.
  • Dem Tilebeinstift gewidmet von der Gesellschaft für pommersche Geschichte und Altertumskunde. [Stettin 1925].
  • Altenburg, O. Die Tilebeins und ihr Kreis. Stettin, 1937.



Logo pomeranica.jpg
Autor opracowania: Sylwia Wesołowska i Wojciech Kral